Trekking w Chiang Mai

Trekking w Chiang Mai

Chiang Mai jest centrum północnej Tajlandii i stolicą prowincji o tej samej nazwie. Dzięki liczbie ludności, wynoszącej ponad 170 000, miasto jest to piątym co do wielkości w Tajlandii. Znajduje się na równinie na wysokości 316 m n.p.m. Otoczone jest górami i bujną roślinnością. Jest dużo bardziej zielone i zdecydowanie spokojniejsze, niż stolica. Trekking w tych okolicach to niezwykła przygoda i doskonały sposób na aktywne spędzenie urlopu.

Jak zorganizowac trekking w Chiang Mai?
W rejonach Chiang Mai znajduje się mnóstwo agencji zajmujących się organizacją trekkingów. Warto skorzystać z usług jednej z nich. Jednak trzeba być ostrożnym dokonując wyboru. Wiele agencji proponuje bardzo komercyjny trekking, który obejmuje godzinny spacer przez las i krótką wizytę na farmie storczyków i motyli. Do tego przejażdżka na słoniach, którą ze względu na dobro tych niezwykłych ssaków należy odradzić. Słoniom zakłada się z reguły siodła, które ranią ich grzbiety, w ogóle nie zważając na ich cierpienie. Gdy przyjrzymy się bliżej ofertom poszczególnych agencji znajdziemy jednak ciekawsze propozycję. Doskonałą opcją będzie kilkugodzinna przeprawa przez dżunglę w niewielkiej grupie połączona z wizytą w wiosce plemienia Karen. Jeżeli dodamy do tego Bamboo Rafting po rzece Mae Taeng oraz relaks w tutejszych gorących źródłach wrażeń na pewno nam nie zabraknie. Przed sama wyprawą odbywa się z reguły spotkanie organizacyjne, w trakcie, którego turyści otrzymują informacje na temat trekkingu, przydatne wskazówki oraz listę rzeczy do zabrania.

W drogę!
Czas rozpocząć przygodę życia. Wyprawa rozpoczyna się zazwyczaj wczesnym rankiem. Nie jest łatwo. Górzyste tereny stają się z każdym krokiem coraz bardziej wymagające. Wędrówkę utrudnia żar lejący się z nieba, a plecaki stają się z każdą chwilą coraz cięższe. Przewodnik wycina maczetą bujną roślinność torując drogę, a zarazem ukazując niezwykłe krajobrazy. Po drodze można zobaczyć jamki wydrążone w ziemi. To domy tarantuli. Gdzieniegdzie przemykają węże Ahaetulla mycterizans. Pod wieczór wyprawa dociera do wioski plemiennej Karen. Dla zachodnich turystów kolacja i nocleg w tym miejscu do źródło niezapomnianych doświadczeń. Integrację z mieszkańcami utrudniają nieco bariery językowe. Jednak samo obserwowanie ich życia może być fascynujące. Pamiętajmy o tym, że mamy okazję zetknąć się z ostatnimi pierwotnymi kulturami plemiennymi żyjącymi w odizolowaniu od cywilizacji.

Mieszkańcy wioski wykazują wobec mieszkańców ogromną życzliwość, a kolacja składająca się z charakterystycznych tajskich dań to prawdziwa uczta. Nie będziemy mieli do dyspozycji hotelu. Za miejsce noclegowe służy prosta, bambusowa chatka. Posiadanie moskitiery jest koniecznością, bo nieproszonych „gości” nie brakuje. Należy przygotować się na dosyć chłodną noc i wszechobecne odgłosy dochodzące z dżungli. Wielu nie może w tych warunkach zasnąć. Trzeba spróbować maksymalnie wypocząć po kolejny dzień przynosi nie lada wyzwanie.

Mieszkańcy plemienia budują specjalnie dla nas bambusowe tratwy. Czeka nas Bamboo Rafting rzeką Mae Teang. Przygoda trwa około dwóch godzin i jest dosyć wyczerpująca. Momentami jest niezwykle przyjemnie, a le nie brakuje ekstremalnych chwil. Po spływie koniecznie trzeba coś zjeść. Tajskie przysmaki dodadzą nam sił do dzielenia się wrażeniami.

Kilka praktycznych wskazówek
Gdy wybieramy się na trekking w okolicach Chiang Mai, w naszym plecaku nie może zabraknąć odzieży na zmianę. Przyda się także coś cieplejszego na noc, a podczas miesięcy zimowych warto zabrać ze sobą ciepłą kurtkę. Pamiętajmy także o śpiworze i moskitierze.

Na tego rodzaju wyprawy najlepiej wybrać się od listopada do lutego. W tym czasie nie padają deszcze. Natomiast pora deszczowa pozostawia po sobie pamiątkę w postaci wyjątkowo bujnej roślinności. Również temperatury są w tym czasie sprzyjające górskim wędrówkom. Jednak noce mogą być dosyć chłodne. Od czerwca do września musimy liczyć się z ulewnymi deszczami. Jeżeli kogoś nie odstraszają takie warunki, powinien bezwzględnie zabrać na wyprawę odzież przeciwdeszczową. Najgorszy czas na trekking w Chiang Mai to miesiące od marca do maja. Upały wówczas są nie do wytrzymania, a niesamowite widoki przysłania gęsty smog.

Jeżeli planujemy trekking w Chiang Mai, musimy być przygotowani na dosyć surowe warunki, odmienne od tych, w popularnych kurortach. Jednak zdecydowanie warto!

Wskazówki dotyczące wyjazdów w kraje egzotycznej Azji jak i również porady dla podróżujących po Europie :) Zapraszamy!

802 874 878

kontakt@podrozeiherbata.pl